REKLAMA

kasy stefczyka baner 2020

 

A może prawdziwie. I do tej opinii się skłaniamy. W miniony czwartek 26 października w żywieckim Klubie „Śrubka”
odbyły się wcześniej zapowiadane warsztaty - "Piece i opał. Kopciuchy na celowniku.” Spotkanie było częścią akcji „Śląskie bez smogu”, a jego organizatorem Urząd Marszałkowski i Gazeta Wyborcza. Rozmów na temat smogu było juz mnóstwo, a będzie z pewnością jeszcze więcej. Gdzie jednak przebiega granica między rzeczową dyskusją a biciem medialnej piany?
O opinię w tym temacie i wrażenia poprosiliśmy Huberta Maślankę, reprezentującego Stowarzyszenie "Kolej Beskidzka", który zechciał podzielić się z nami swoim zdaniem na temat wspomnianych warsztatów:
 
"To nie tak miało być...."
 
"Jesteśmy zgodni co do tego, że problem smogu jest ogromny i jeśli szybko czegoś z tym nie zrobimy - to skutki dla nas będą opłakane. Pytanie jest co się z tym da zrobić. Po pierwsze, jest nam zwyczajnie przykro, że organizatorzy zapraszając nas na warsztaty wprowadzili nas w błąd. Nie chcę zakładać, że było to celowe działanie nakierowane na nasz udział, ale niestety w kontekście całokształtu warsztatów - takie mam wrażenie. Właśnie mój niesmak wynika z tego, że pierwszy raz ktoś postanowił zapytać o zdanie ludzi i organizacje, które naprawdę się na temacie znają i mogą wiele ciekawych rozwiązań zaproponować. To obudziło w nas naprawdę spore nadzieje, to też sprawiło, że do tematu podeszliśmy naprawdę porządnie. Jako że znamy się głównie na transporcie, to o nim właśnie chcieliśmy porozmawiać. Liczyliśmy, że tą tematyką uzupełnimy inne pomysły, które będą wprost dotykały walki ze smogiem. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy już na początku warsztatów prowadzący warsztaty moderator stwierdził, że "dzisiejsza tematyka nie dotyczy transportu, bo o transporcie mówiliśmy w Częstochowie, a w Żywcu będziemy mówić o piecach kopciuchach", gdyby organizator od początku tak postawił sprawę, być może moja organizacja nie brałaby w warsztatach w ogóle udziału. Pozostał niesmak. Zaś co do samych warsztatów, ich celem było wypracowanie dwóch kluczowych projektów, które zostaną zaprezentowane podczas kolejnych podsumowujących warsztatów. Najlepsze projekty mają szansą na sfinansowanie ich przez województwo."
Hubert Maślanka
Hubert Maślanka
 
 
Moderacja najwyższej klasy
"Niestety, ale odnieśliśmy wrażenie, że organizatorom bynajmniej nie chodziło o to, by w Żywcu wysłuchać tego, co uczestnicy mają do powiedzenia, ale tego, by uczestnicy powiedzieli to, co chciałby usłyszeć organizator. Uważam tak dlatego, że moderacja warsztatów przez przedstawiciela samorządu województwa była prowadzona w sposób bardzo wybiórczy, momentami trącający o ignorancję. Z sali padały stwierdzenia, które właściwie poddawały w wątpliwość kompetencje organizatorów. Stwierdzenie eksperta, że "od dopłat do opału jest pomoc społeczna", które padło w kontekście zaproponowanego przez uczestników rozwiązania polegającego na "dopłatach do ekologicznych paliw" wzbudziło śmiech na sali. Do tej pory nie wiem, czy przedstawiciel urzędu marszałkowskiego chciał zażartować i zrobił to w nieumiejętny sposób, czy rzeczywiście był aż tak igrnorancki. Co z tego, że na warsztatach pojawiło się wiele dobrych pomysłów, skoro wszystkie one musiały finalnie ustąpić miejsca jedynie słusznym, sprowadzającym się do przeprowadzenia kampanii informacyjno-edukacyjnej. To jest naprawdę przykre. Rozmawiałem na tych warsztatach z urzędnikami, ludźmi, którzy doskonale wiedzą co mogą zdziałać, a czego im zwyczajnie nie wolno. Ci ludzie zwracali uwagę na konieczność rozwiązań systemowych, my próbowaliśmy zwrócić uwagę na kwestię transportu - niestety, to się nie przebiło."
Hubert Maślanka
Hubert Maślanka
 
 
 
Karteczki i praca w grupach...
"Szkoda, że organizatorzy w ten sposób postanowili podejść do tematu. Bo mogliśmy wypracować naprawdę ciekawe i przede wszystkim skuteczne rozwiązania. Czy stworzenie np. systemu zachęt dla mieszkańców do korzystania z ekologicznych pieców było by złym rozwiązaniem? Np. masz ekologiczny piec, bilet na komunikację miejską możesz sobie kupić za 50%. Opalasz peletem czy gazem, możesz dostać częściowe zwolnienie z podatku od nieruchomości. Albo zamiast dopłat do pieców V generacji instalowanych przez wskazanego dostawcę - zainstaluj piec we własnym zakresie, ale dostaniesz np. przez 5 lat dopłaty do każdej tony paliwa. Do tego rozwiązania dotyczące integracji transportu, ochrony środowiska i naprawdę z tych warsztatów mógł się zrodzić jakiś ramowy plan systemowego działania - na to liczyliśmy. Niestety, zamiast rzeczowej dyskusji dostaliśmy zabawę w karteczki, pracę w grupach i bierne wykonywanie zadań, ze wskazanym z góry efektem w postaci organizacji nietaniej kampanii edukacyjno-informacyjnej. Czy nam nie szkoda czasu i pieniędzy na dziesiątki tysięcy ulotek, gadżetów, etatów dla ekoedukatorów. Kampania społeczna jest potrzeba, ale tylko jako działanie uzupełniające do innych, ważniejszych działań systemowych. Jaki sens mają kampanie, kiedy w otaczających naszą kotlinę lasach na potęgę wycina się tysiące zdrowych drzew, nierzadko wbrew wszelkim normom i zasadom zrównoważonej gospodarki leśnej i nikomu to nie przeszkadza. Jaki jest sens robienia kampanii i prowadzenia edukacji ekologicznej, kiedy żywiecki MZK kupuje nowoczesne ekologiczne autobusy, ale nic się nie robi, by przestarzałe busy kursujące po powiecie też były odmładzane - tutaj system też nie działa. Mamy linię kolejową od Jeleśni do Żywca, po której w tygodniu nic nie jedzie, a wzdłuż ciągną się sznury samochodów, to nie jest normalna sytuacja. Mamy w dziesiątkach dokumentów zapisane projekty dotyczące budowy obiektów Park&ride, stojaków na rowery, cóż z tego, skoro ich nie budujemy. I najważniejsze - mamy ekologiczne paliwa, nowoczesne piece, co z tego, skoro ludzi zwyczajnie nie stać na nie, naszą receptą jest stawianie kolejnych mierników zanieczyszczeń - to się niestety nie broni."
Hubert Maślanka
Hubert Maślanka
 
Grunt to dobry PR 
"Warsztaty, w moim odczuciu były jednym wielkim nieporozumieniem. Niestety, ale nie korelowały one z wysokim poziomem kompetencji uczestników. Urzędnicy, niejednokrotnie z kilkunastoletnim stażem w ochronie środowiska, organizacje pozarządowe - to nie jest audytorium do zabaw w karteczki, przypinanki i kolorowanki. Potencjał tych osób został niestety zmarnowany i o to mam największy żal, z tego mogło się urodzić coś naprawdę fajnego. A tak, naszym kosztem uzasadni się pozbawione jakiegokolwiek sensu działania, na których nie zyska środowisko, a jedynie kilka drukarni i agencji PR."
Hubert Maślanka
Hubert Maślanka
Wszystkie
Z regionu
Beskid997
Gmina Milówka
Gmina Węgierska Górka
Gmina Rajcza
Żywiec
Gmina Jeleśnia
Sport
Książka Tygodnia
Wywiady
Gość BESKIDLIVE