REKLAMA

kasy stefczyka baner 2020

 

Zwardoń to mała miejscowość na granicy Polski i Słowacji, a na jej granicy umiejscowiony jest Kościół parafialny.

W sobotę 7 października Zwardoń zapełnił się  pielgrzymami, który chcieli dołączyć do różańcowej modlitwy w intencji ojczyzny, pokoju i w intencjach pątników. Ta mała przygraniczna miejscowość dołaczyła bowiem do ogólnopolskiej akcji Różaniec do Granic. Mimo kapryśnej pogody do Zwardonia przyjechało ponad 800 osób. Ludzie zjechali od Krakowa poprzez Bielsko, Czechowice Dziedzice, Kamesznicę, Radziechowy, Lipową, Łodygowice, Rajczę, Laliki i Oświęcim. W modlitewnym spotkaniu uczestniczyły zarówno osoby starsze, jak i małe dzieci.

Uroczystość rozpoczęła się  konferencją, na której przedstawiono historię Zwardonia oraz ideę przyświecającą organizacji spotkania. Po mszy świętej  mieszkańcy Zwardonia ugościli pielgrzymów ciastem i gorącą herbatą. Ilość przybyłych spowodowała, że sam różaniec odbył się w trzech miejscach tj. w kościele, na Gomółce i na drodze granicznej niedaleko kościoła.

Dlaczego pielgrzymi dołączyli do różańcowej modlitwy w Zwardoniu?

Kinga z Bielska Białej stwierdziła, że przyjazd do Zwardonia jest dla niej czymś nowym, to mini pielgrzymka, po której oczekuje łask Bożych za wstawiennictwem Matki Bożej, a co faktycznie z tego wyniknie, okaże się później. Józefa Kornel z Oświęcimia uwielbia różaniec od dziecka. Oczekuje przemiany w ludziach i powrotu do wspólnej modlitwy. Podoba jej się życzliwość ludzi i atmosfera. Pielgrzymi podkreślali także, iż cała akcja to ciekawa inicjatywa, potrzebna w obecnych czasach dla ratowania naszej chrześcijańskiej tożsamości. Na wybór miejsca miało wpływ to, że ze wszystkich znanych miejsc Zwardoń ma najbliżej granicy położony kościół i łatwość dojazdu. Jan  z Lipowej określił spotkanie jako spontaniczną akcję w szczytnym celu. Oczekuje wspólnej modlitwy w różnych intencjach. Daria  z Żywca przyjechała do nas z chęci modlitwy za ojczyznę i świat. Oczekuje powrotu do modlitwy różańcowej, zjednoczenia oraz przemian w narodzie.

Mimo niezbyt optymistycznych prognoz, ulewy w czasie mszy św. nic nas nie zniechęciło. W trakcie modlitwy różańcowej poczuliśmy dotyk Matki Bożej. Wyszło słońce, zrobiło się cieplej i nawet pojedyncze krople deszczu nie potrafiły ostudzić naszych gorących serc.

Autor: Karolina Hojny

FOTO GALERIA

 

Wszystkie
Z regionu
Beskid997
Gmina Milówka
Gmina Węgierska Górka
Gmina Rajcza
Żywiec
Gmina Jeleśnia
Sport
Książka Tygodnia
Wywiady
Gość BESKIDLIVE